Ceny ropy naftowej nieznacznie spadają po wczorajszym wzroście o 4,2% – największym od około miesiąca. Cena ropy Brent wynosi około 94 dolarów za baryłkę, a WTI znajduje się blisko 91 dolarów za baryłkę. Wczorajszy wzrost został wywołany doniesieniami o wstrzymaniu przez Teheran negocjacji z Waszyngtonem z powodu izraelskich ataków na Liban. Trump oświadczył wówczas, że negocjacje postępują "w szybkim tempie" - ropa częściowo odrobiła straty. To klasyczny cykl, który rynek obserwuje od kilku tygodni.
Głównym nowym elementem jest groźba rozszerzenia blokady. Irańska agencja Tasnim poinformowała, że Teheran i jego regionalni sojusznicy postawili na porządku dziennym kwestię całkowitego zamknięcia nie tylko Cieśniny Ormuz, ale także Cieśniny Bab al-Mandab na południowym krańcu Morza Czerwonego – kluczowej alternatywy dla eksportu ropy z pominięciem Zatoki Perskiej. Jeśli tak się stanie, globalny rynek ropy naftowej znajdzie się w zupełnie innej sytuacji: dwa z trzech największych węzłów tranzytowych eksportujących surowce energetyczne z Bliskiego Wschodu zostaną jednocześnie zablokowane. Trzecim pozostaje rurociąg przez Arabię Saudyjską, ale jego przepustowość jest niewystarczająca, aby zrekompensować straty tej skali.
Libański szlak staje się osobnym punktem zapalnym. Trump i Netanjahu przedstawili zasadniczo odmienne wersje rozmowy telefonicznej dotyczącej działań wojskowych w Libanie - strona libańska domaga się rozszerzenia zawieszenia broni z Hezbollahem na terytorium całego kraju. Iran z kolei domaga się uwzględnienia kwestii libańskiej w ogólnych ramach porozumienia – i to właśnie ta różnica zdań blokuje postępy w sprawie cieśniny Ormuz. Dalsze negocjacje dotyczące Libanu zaplanowano na wtorek i środę.
Trump podał jak dotąd najbardziej szczegółowy harmonogram negocjacji: w wywiadzie dla ABC News stwierdził, że memorandum o porozumieniu z Iranem w sprawie Cieśniny Ormuz może zostać zawarte w ciągu najbliższego tygodnia. Natychmiast dodał, że kilka punktów wciąż wymaga "uzgodnienia". Nie podpisał jeszcze porozumienia o 60-dniowym zawieszeniu broni. Widoczny ruch statków handlowych przez cieśninę pozostaje bardzo ograniczony – dane z systemu śledzenia nie potwierdzają irańskich twierdzeń o normalnym ruchu.
Sytuacja na rynku ropy naftowej pozostaje skrajnie niestabilna. Dopóki cieśnina jest zamknięta, negocjacje trwają przy sprzecznych sygnałach, a zagrożenie ze strony Bab al-Mandab wisi w powietrzu, rynek nie może wypracować spójnej pozycji w żadnym kierunku. Zmienność jest jedyną stałą w tej historii.

Jeśli chodzi o obecny obraz techniczny ropy naftowej, kupujący muszą odzyskać najbliższy opór na poziomie 92,50 USD. Pozwoliłoby to na potencjalny ruch w kierunku 100,40 USD, którego przebicie będzie dość trudne. Ostatecznym celem byłby obszar 106,80 USD. W przypadku spadku niedźwiedzie będą dążyć do przejęcia kontroli nad poziomem 86,50 USD. Jeśli im się to uda, spadek poniżej tego zakresu może poważnie osłabić pozycję kupujących i zepchnąć cenę ropy w okolice minimum 81,40 USD z potencjalnym spadkiem w stronę 74,85 USD.
SZYBKIE LINKI